Clare Cavanagh

Hiob i Forrest Gump

Josif Brodski nieraz mawiał, że Polska dała najwspanialszą poezję XX wieku. Zgadzam się z nim. Jeszcze na długo przed Nagrodą Nobla Brodski nazwał Miłosza "jednym z największych, być może największym poetą XX wieku". Moim zdaniem nie ma wątpliwości, że Miłosz był - nie znoszę używać tu czasu przeszłego - nie tylko największym poetą XX wieku, ale jednym z jego największych duchów, myślicieli i nauczycieli. Podejrzewam, że gdyby Brodski żył dzisiaj, podpisałby się pod tym stwierdzeniem - jak mawiał Mandelsztam - "obiema rękami".

Przy innej okazji Brodski nazwał Miłosza "Hiobem naszego wieku". Tu kończy się moja z nim zgoda. Nic na przykład nie wiadomo o tym, by Hiob miał cudowne poczucie humoru. Długie, bogate i czasami wyjątkowo trudne życie Miłosza mogło bez trudu być postrzegane, przez niego jak i innych, jako przewlekła próba ognia, niekończąca się seria niesprawiedliwych doświadczeń. Ale gdy kilka lat temu rozpoczęłam pracę nad anglojęzyczną biografią Miłosza - z jego błogosławieństwem - pewnego dnia nagle powiedział mi, że musi przekonać mnie do porzucenia projektu. Byłam zszokowana: "Ale ja już wydałam zaliczkę" - tłumaczyłam. "Więc zrób z tego komedię - powiedział. - To życie Forresta Gumpa".

Hiob i Forrest Gump. Cóż, być może jeśli dodać do tego niespotykany poetycki dar, pamięć, która byłaby nadludzka, gdyby nie była tak doskonale ludzka - reszta z nas może tylko śnić o takim człowieczeństwie - nadzwyczajną erudycję napędzaną przez bezgraniczną ciekawość, niewyczerpaną energię i fenomenalny umysł, duchowy instynkt, niezrównany w naszych kwestionujących duchowość czasach, oraz wielką i szczodrą duszę, możemy zbliżyć się do jego oceny. "Możesz uwierzyć w Boga z wdzięczności do niego" - często pisał. Jestem wdzięczna, że znałam Czesława Miłosza. Będę za nim tęsknić.

Przeł. MF

CLARE CAVANAGH jest amerykańską tłumaczką poezji polskiej, pracuje nad biografią Miłosza.

"Tygodnik Powszechny", dodatek specjalny do numeru 34, 22 sierpnia 2004